Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

EPILOG

Ja przyzwyczaiłam się już do tego, że jednak Kamil się nie znajdzie... Jednak co noc otwierałam szafę i tuliłam jego ubrania...
Maja miała już 9 miesięcy... To był jej pierwszy śnieg....
Wychodziłyśmy razem na dwór bawić się w śniegu... Przez ten czas nawet Katarzyna z Mariuszem nas nie odwiedzili... W ogóle... Tylko moja mama była na każde zawołanie.
Jednak nadeszła Wigilia. Jak to mówią... Wspaniały czas. Nikt się nie spodziewał , że coś nadzwyczajnego może się stać... Nikt... Kompletnie nikt.
Od rana biegałam po domu, Maja płakała, ja chciałam przygotować nawet prototyp wieczerzy wigilijnej. Cóż.. Zapowiadała się wielka klapa. Jedynie co zdążyłam do ugotować barszcz i przyrządzić rybę. Maja cały czas płakała, jak nigdy.
Nie mogłam jej uspokoić. Była Wigilia, więc nie mogłam ani zawieźć ją do pani doktor, byłam bezradna....
Gdy nadszedł czas kolacji wigilijnej, zdążyłam się tylko przebrać, bo do drzwi zapukała już moja mama... Kobieta w eleganckiej sukience, włosy zrobiona, delikat…

Najnowsze posty

Kochani!

Numer 43 - 2 miesiące później

Numer 42 - Chrzciny Mai

Numer 41 - 4 tygodnie później

Numer 40 - Przyjazd matki Izy, niespodziewane zwroty akcji

Numer 39 - Sylwester w nowym domu

Numer 38 - Przeprowadzka do nowego domu

Numer 37 - 3 miesiące później. Inauguacja Pucharu Świata w Wiśle.

Numer 36 - Konkurs LGP w Courchevel i radosna nowina.

Numer 35- Szukanie matki i poprawiny.